Były siatkarz i szkoleniowiec PGE Skry Bełchatów nie żyje. Miguel Ángel Falasca zmarł w wieku 46 lat.

Hiszpan odszedł w sobotę w pokoju hotelowym na zawał serca. Brał udział w ceremonii ślubnej drugiego trenera swojego klubu. W pewnym momencie źle się poczuł i poszedł do pokoju, gdzie doznał zawału. Pozostali goście wezwali karetkę, ale było już za późno na udzielenie pomocy.

Falasca był uważany za jednego najwybitniejszych hiszpańskich siatkarzy w historii. Przez cztery lata występował na pozycji rozgrywającego w PGE Skrze Bełchatów, a następnie – od 2013 do 2016 roku, był trenerem polskiego zespołu. Ostatnio pracował jako szkoleniowiec włoskiego Saguella Monza.


Autor: Kacper Marciniak
Zdjęcie: Instagram